To, co nazywano Twoją wadą, może być Twoją największą siłą
Przez długi czas niektórzy z nas żyją w przekonaniu, że coś z nami jest „nie tak". „Za bardzo czujemy". „Za mocno reagujemy". „Zbyt intensywnie tańczymy". Nie pasujemy do ogólnie przyjętego kanonu zachowań. Tak często słyszymy to z zewnątrz, że… zaczynamy powtarzać to sobie sami.
Ja przez lata słyszałam, że jestem za bardzo wrażliwa. Że wszystko przeżywam. Że biorę rzeczy do siebie. Że za często płaczę.
I niestety — uwierzyłam w to.
Zaczęłam traktować swoją wrażliwość jak wadę, jak coś, co trzeba naprawić. Jak błąd w oprogramowaniu. Coś, co należałoby wyciszyć, schować, skorygować.
Nie miałam pojęcia, że to nie jest błąd. To była część mojej osobowości.
Moment, w którym wszystko się zmieniło
Przełom nie przyszedł wtedy, gdy „przestałam być wrażliwa". Przyszedł wtedy, gdy przestałam z nią walczyć.
Kiedy zaczęłam ją rozumieć. Kiedy zobaczyłam, że dzięki niej:
- czuję głębiej,
- szybciej zauważam to, czego inni nie widzą,
- potrafię być naprawdę uważna na drugiego człowieka,
- rozumiem emocje, zanim ktoś je nazwie.
To, co miało mnie ograniczać, okazało się moim sprzymierzeńcem. Wrażliwość dała mi ogromne narzędzie do pracy z ludźmi. Nie technikę. Nie schemat. Tylko autentyczny kontakt.
Społeczny mit, który robi nam krzywdę
Żyjemy w świecie, który bardzo lubi jedną wersję „normalności". A wszystko, co z niej wystaje, próbuje przyciąć. A prawda jest taka, że:
- nie każdy musi być głośny,
- nie każdy musi być twardy,
- nie każdy musi działać szybko,
- nie każdy musi pasować.
Twoja inność nie jest problemem. Problemem jest niezrozumienie jej.
Dopóki próbujesz się dopasować — męczysz się. Kiedy zaczynasz pracować z tym, co masz — pojawia się lekkość.
To nie „naprawianie" zmienia życie. To akceptacja
Nie musisz stać się kimś innym. Nie musisz się dopasowywać. Nie musisz udawać.
Często największa zmiana polega na tym, że:
- przestajesz się oceniać,
- zaczynasz siebie słuchać,
- uczysz się korzystać z tego, co w Tobie mocno Twoje.
To, co dziś nazywasz wadą, może być dokładnie tym, czego potrzebujesz — tylko jeszcze nie wiesz, jak z tym pracować.
„Sesje coachingu z Wiolą były dla mnie bardzo wartościowym doświadczeniem. Wiola potrafi stworzyć bezpieczną, spokojną przestrzeń do rozmowy, a jednocześnie prowadzi bardzo konkretnie i celnie. Jej pytania trafiają w sedno i naprawdę pomagają spojrzeć inaczej na siebie, swoje decyzje i kierunek działania. To coaching, który daje realne efekty, a nie tylko dobre rozmowy. Z pełnym przekonaniem polecam współpracę z Wiolą." — Adrian
Wiola Grela·

